Strach Przed Wolnością

Strach Przed Wolnością
Strach Przed Wolnością - Artykuł Multimedialny

Z cyklu wielowymiaru przemyślenia

Strach Przed Wolnością

Edward Sławianin

Dzisiaj rozważmy kolejną kwestię drogi do źródła, jaką jest strach wywołany czymś, czego umysł nie potrafi zdefiniować. Ostatnio mówiliśmy o tej najmocniejszej „drodze” dla zdecydowanych dusz – puszczeniu wolno wszelkich koncepcji: „Istot światła, przewodników, aniołów”, a nawet koncepcji Boga, by uwolnić duszę z jakiegokolwiek koła samsary.

"Umysł tak całkowite nieetykietowanie się, odklejenie od wszelakiej iluzji traktuje jako zagrożenie, panikę i chaos."

Czy wyzwolenie może być bardziej przerażające niż iluzja matrixa? Czy może doprowadzić do traumy, choroby psychicznej, czy świadomego poddania się systemowi z lęku przed nieznanym?

Dlaczego wyzwolenie może być przerażające?

1. Utrata tożsamości

Matrix oferuje fałszywą, ale wygodną tożsamość. Wyzwolenie to śmierć ego – zostaje tylko To, co nie ma imienia ani historii. Dla umysłu to jak psychotyczne rozpadanie się.

2. Brak punktu odniesienia

W matrixie masz cel, dharmę, karmę, linie czasu. Poza nim: czysta potencjalność bez pragnień. To nie jest „raj” w ludzkim rozumieniu.

3. Samotność poza związkiem

Znika nawet „miłość uniwersalna”, bo ona wymaga dwójni. Zostaje Jedność, która może być odczuwana przez ego jako kosmiczna obojętność.

Ryzyko traumy i choroby psychicznej

Klasyczna „ciemna noc duszy” sprawia, że świat traci sens. Może to prowadzić do depresji egzystencjalnej, derealizacji czy lęku przed unicestwieniem.

"Jeśli nie mam ego – to czy w ogóle istnieję?"

Świadome poddanie się Matrixowi

Dlaczego dusza wybiera powrót do celi?

Nostalgia za ograniczeniem: Lęk przed bezkresem wolności.

Odpowiedzialność za innych: Ostatnia pułapka współczucia – „nie mogę odejść, bo oni cierpią”.

Lęk przed nicością: Matrix oferuje kolorowe cierpienie; wyzwolenie oferuje bezczasową pustkę, która jest przerażająco obca.

Jak przejść przez ten lęk?

Oswajanie pustki

5 minut dziennie: „Siedzę i jestem nikim. To bezpieczne.” Stopniowa aklimatyzacja.

Przepracowywanie

Pisz dziennik. Pytaj: „Czego się boję? Czy to ja, czy moje ego?” Nazywaj, nie utożsamiaj się.

Ostatnia instrukcja dla duszy:

"Gdy zobaczysz pustkę i przestraszysz się – wejdź w nią jak w dom. Gdy zobaczysz kolorowe światła i poczujesz miłość – uciekaj jak od ognia. Prawdziwe wyzwolenie nie przypomina niczego, co znasz."

Czy jesteś gotów?

  • Przyjąć, że Twoje obecne „ja” nie przeżyje?
  • Zaufać temu, czego umysł nie ogarnie?
  • Iść dalej za wszelką cenę?

„Od śmierci prowadź mnie do nieśmiertelności.”

Z miłością Edward Sławianin

18.01.7535r.sław